Nigdy nie chciałam być programistką czyli jak zostać WordPress mentorem

Nigdy nie chciałam być programistką. Aktorką, piosenkarką, pisarką, kryminalistykiem, kryminologiem - tak. Ale nie programistką. Praca przy komputerze wydawała mi się nudna. Dziś jestem WordPress Mentorem i prowadzę kurs WordPress&Freelancing Zawsze, gdy któraś z kursantek przeżywa chwilę zwątpienia - przypomina mi się moja historia.

W podstawówce marzyłam o sławie. Uwielbiałam piosenkarki za ich charyzmę i wierzyłam, że kiedyś tłum będzie skandował moje imię. Niestety - słoń nadepnął mi na ucho. Trzykrotnie. Ja i śpiewanie to połączenie, które wywołuje fizyczny ból. U słuchaczy, oczywiście.

W gimnazjum doszłam do wniosku, że jeśli nie śpiewanie - to aktorstwo. W przebłyskach zdrowego rozsądku budziła się we mnie pasja do kryminalistyki. Oglądałam seriale typu “CSI” i sądziłam, że albo będę pracować jak ci ludzie na ekranie, albo będę jednym z aktorów odgrywających mój wymarzony zawód. Rzeczywistość uniemożliwiła mi podążanie za tym marzeniem…

Nie było mi po drodze z programowaniem.

Natomiast kochałam pisać. Książki, opowiadania, krótkie historie. Każdy mówił, że mam talent, ale nie traktowałam tego poważnie. Słyszałam też nieustannie, że zostanę programistką, bo dobrze się znam na komputerach. Uważam, że bliscy przesadzali - nie rozumiałam algorytmiki, matematykę czułam na poziomie szkolnym, a siedzenie przy komputerze wydawało mi się najnudniejszym zajęciem na świecie. Owszem, kochałam gry i umiałam zrobić prostą stronkę w HTML-u, ale na tym kończył się mój talent.

W liceum zaczęłam rozwijać się literacko. Wydałam pierwszą książkę, zaczęłam zarabiać na freelancingu - pisząc, oczywiście. Wciągnął mnie copywriting i pisanie tekstów na zlecenie.

Nie byłam jednym z tych genialnych dzieci, które urodziły się zrośnięte z klawiaturą - wciąż w wyobraźni miałam stereotypowego informatyka siedzącego w piwnicy, w szarym sweterku i okularkach. Nie czułam, że to programiści zmienią ten świat. Będą nim rządzić. Zrozumiałam to znacznie później.

Gdy nadszedł dzień wyboru studiów - byłam zagubiona. Mimo miłości do pisania miałam ścisły umysł, a każdy kierunek wydawał mi się nieprzyszłościowy. Kierunki, które wydawały mi się ciekawe w Polsce albo były w powijakach, albo nie dawały szans na karierę przy moim stanie zdrowia.

W końcu zadecydowałam: wybrałam informatykę

Do tej pory nie wiem czemu - czy wygrały sugestie bliskich czy intuicja. Anegdota mówi, że chciałam być twardą laską na polibudzie, ale jak każda z anegdot, ma w sobie niewiele z prawdy.

Pierwszy semestr przepłakałam - co weekend powtarzałam, że nigdy tam nie wrócę. Ludzie byli po technikach informatycznych, ja - po liceum humanistycznym… Ale wtedy nadszedł ten dzień: pierwszy działający kod.

Uczucie, gdy pierwszy algorytm zaczyna działać jest nieporównywalne do niczego - to magia. Z liter składasz słowa, ze słów tworzysz działający program. Piszesz w języku, którzy znają nieliczni i doświadczasz satysfakcji, której nawet nie umiesz sobie wyobrazić.

Porwało mnie, wciągnęło, zakochałam się. Programowałam nieustannie, pisałam kod, uczyłam się nowych technologii. Pisałam algorytmy w C++, robiłam gry w Unity, tworzyłam strony z wykorzystaniem WordPressa. Studia dawały mi satysfakcję. Potem przyszedł czas na pracę. Pierwsze zlecenie, drugie, trzecie, kolejne umowy. Praca w tej branży daje dobre zarobki - nie można narzekać. Zawsze jednak chciałam więcej, kochałam naukę i samorozwój. Uczyłam się nowych języków, odkrywałam kolejne technologie, a pracodawcy cenili mój zapał. Szczególnie przydatna okazała się znajomość WordPressa, którego uczyłam się trochę od niechcenia - okazało się, że w świecie programistów niewiele osób potrafi szybko zrobić ładną stronę internetową. Zaczęłam się coraz bardziej rozwijać w tym kierunku, a moje umiejętności coraz częściej okazywały się przydatne.

Płynęłam z prądem, będąc najszczęśliwszą osobą na świecie. Porwała mnie pasja, a nie ma lepszego uczucia na świecie, od robienia czegoś, co sprawia nam satysfakcję.

Też możesz być programistką!

Jeśli myślisz, że programowanie nie jest dla Ciebie - to może właśnie najlepszy dowód na to, że jest? Pierwszy krok poczyniłaś, myśl: czy nadaję się na programistkę? - zakwitła w Twojej głowie. A jeśli zadajesz takie pytanie, to nie czynisz tego bez powodu. Przecież nigdy nie zastanawiałaś się nad tym, czy zostać spawaczem, prawda?

A może chcesz spróbować swoich sił w tworzeniu stron www? Pomogę Ci i pokażę jak stworzyć pierwszą stronę www - zapisz się na bootcamp WordPress&Freelancing i odkryj zalety pracy w branży IT!

 

Sylwia Błach
Mentorka bootcampu WordPress & Freelancing

 

 

 

Najnowsze artykuły:

Zapisz się do newslettera

Podaj nam swój adres e-mail a będziemy informować Cię o naszych ofertach specjalnych, wydarzeniach przez nas organizowanych oraz przesyłać ciekawe poradniki na temat nauki programowania.